WPHUB. 19.06.2023 08:02, aktualizacja 19.06.2023 08:23. Niemcy. Obława na dużą skalę. Parę z Polski dopadli na autostradzie. 387. Zgotowali dramat seniorom z Niemiec. Policjanci u naszych zachodnich sąsiadów zatrzymali dwójkę Polaków: 34-letnią kobietę oraz jej wspólnika 31-letniego mężczyznę, którzy oszukali starsze osoby w
Projekt wydłużenia trakcji na autostradzie A5 wzbudza jednak sporo kontrowersji. To bowiem jeden z najbardziej ruchliwych i obciążonych odcinków autostrad w Niemczech, co oznacza, że prace budowlane mogą znacząco utrudnić ruch na drodze. Codziennie przejeżdża nią ok. 135 tys. samochodów osobowych i ciężarowych.
Witam, poszukuje darmowej nawigacji na androida, która informuje o fotoradarach również w krajach Unii Europejskiej, a nie tylko w Polsce. Dokładniej chodzi o Czechy i Niemcy. Co polecacie ? Podobno aplikacja "Waze" pokazuje fotoradary za granicą, ale czy faktycznie ?
Tragiczny wypadek na autostradzie A4 w Niemczech. W miejscowości Hainichen samochód osobowy uderzył w ciężarówkę. Trzy osoby zginęły na miejscu, kierowca w ciężkim stanie trafił do
W Niemczech jest sporo odcinków autostrad, na których nie ma żadnych ograniczeń prędkości. To fakt, a nie mit. "Nielimitowane drogi" stanowią aż 70 proc. całej sieci autostrad. Dużo! Wbrew pozorom to jednak wcale nie znaczy, że można po nich jeździć tak szybko, jak tylko się chce. Skuteczny sposób na brak mandatów.
Jednocześnie czynna jest polska infolinia w Centrum Operacyjnym uruchomionym bezpośrednio po wypadku na autostradzie A12. "+49336115681605 to numer na niemiecką infolinię" – poinformowała
. Kroopek · 26 sierpnia 2015 13:50 350 132 938 225 Zacznijmy od podstaw - czy to prawda, że nie ma na nich ograniczenia prędkości? Odpowiedź nie jest tak oczywista, jak mogłoby ci się wydawać. Kluczem do odpowiedzi na pierwsze pytanie jest piękne niemieckie słowo Straßenverkehrsordnung - w skróce StVo To nic innego jak przepisy prawa drogowego, które w §3 mówią o braku ograniczeń prędkości na Autobahnach (autostradach). As="fb-like-box" data-href=" data-width="605" data-height="210" data-show-faces="true" data-stream="false" data-header="false" data-connections="10" > Zobacz też Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących? Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą Najpotworniejsze ostatnio Naj… oglądane Ulubione Komentowane Najnowsze artykuły Mistrzowie Internetu DXXV - Oto ideał kobiety dla większości mężczyzn (93) Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - Mia Khalifa twierdzi, że OnlyFans jest lepszy niż służba w armii (192) Ludzie, którzy mieli bardzo zły dzień CLII - Zupa podana do łóżka (55) Amazon Prime ze znacznymi podwyżkami za abonament - Co nowego w technologii? (34) Ceny cukru biją w Polsce kolejne rekordy – internauci kwitują to memami (143) Te filmy uważane są dziś za ponadczasowe klasyki, jednak w dniu swej premiery zaliczyły spektakularną klęskę (23) Kolekcja interesujących zdjęć CXXXVII - Biustonosz z drukarki 3D robi wrażenie (31) Klienci sieci Wal-Mart, czyli kosmici na zakupach XXVIII (11) Dziewczyny w seksownej bieliźnie LXXIII (16) Dlaczego tanie linie lotnicze są tanie? (144) Mijają lata, ale ludzkość aż tak bardzo się nie zmienia (23) 8 ciekawostek z historii starej, dobrej Europy (53) Największe obciachy ostatnich dni - Turyści w Tatrach zrobili sobie basen z Morskiego Oka (154) Najdziksze newsy tygodnia – Zobacz wielkie pole konopi rosnących między blokami w Lublinie (67) Jak rosyjskie książki i filmy przygotowywały Rosjan do wojny (101) Architektoniczne cudeńka z różnych zakątków świata IV (33) 7 rzeczy, które warto wiedzieć na temat niedźwiedzi grizzly (14) Eropak DCCCLXXXIII - Zdradza go ze Zbyszkiem Ludzie, którzy powinni żądać od swojego fryzjera odszkodowania XLVII (5) Posiadasz kota? Zrozumiesz to doskonale... XXXIII (5) Starsze historie Jak to drzewiej bywało
Fotoradary na polskich autostradach - z ukrycia Pierwsze fotoradary na polskich autostradach już są i już zrobiły pierwsze zdjęcia. Jak twierdzą urzędnicy, to dopiero początek i z pewnością, idąc w ślad zachodnich sąsiadów, na polskich drogach będzie ich więcej. Fotoradary na autostradach i drogach ekspresowych pomogą ograniczyć ruch oraz zmniejszyć prawdopodobieństwo niebezpiecznych wypadków. Od kilku dni mogli się o tym przekonać kierowcy jadący autostradą A1. Fotoradary na polskich autostradach – autostrada A1 Fotoradary na polskich autostradach Pierwszy rejestrator prędkości na autostradzie był dla kierowców niemałym zaskoczeniem. Urządzenie pojawiło się kilka dni temu na węźle Sośnica, przy zjeździe z autostrady A1 na A4. Jest to miejsce, w którym bardzo często dochodzi do wypadków, których przyczyną jest niedostosowana, nadmierna prędkość. JanKrynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad potwierdził, że węzeł w Sośnicy jest traktowany jako swego rodzaju test. Jeśli jego obecność przyniesienie spodziewane efekty już wkrótce fotoradary na polskich autostradach pojawią się w znacznie większej ilości. Fotoradary na polskich autostradach – kontrola prędkości w newralgicznych punktach Fotoradary na polskich autostradach – z ukrycia Nowoczesne, bardzo dokładne fotoradary są niemal standardem w Niemczech. W kraju, w którym nie ogranicza się prędkości na autostradach z założenia, tam, gdzie występują odcinkowe ograniczenia, przepisy są bardzo mocno przestrzegane. Polscy kierowcy doskonale o tym wiedzą, ponieważ często dostają nieprzyjemne listy z Zachodu. Tam nawet kilkunastokilometrowe przekroczenie prędkości jednoznaczne jest z mandatem w wysokości kilkudziesięciu euro. W Polsce już niedługo będzie podobnie. U nas fotoradary pojawią się tam, gdzie wypadki zdarzają się najczęściej. Kolejnym „typowanym miejscem” jest fragment autostrady A4 w okolicy Kątów Wrocławskich. Jak potwierdził rzecznik GDDKiA szczególnie istotna jest kontrola prędkości na drogach wylotowych. W związku z tym możemy spodziewać się, że drogi szybkiego ruchu w okolicy Warszawy, Trójmiasta, Krakowa, Wrocławia, Katowic czy Łodzi już niedługo będą obficie ozdobione fotoradarami. Fotoradary na polskich autostradach – czy uda się zdyscyplinować kierowców? Fotoradary na polskich autostradach – z obydwu stron Zdaniem GDDKiA niemal 40% kierowców przekracza prędkość na autostradach i drogach ekspresowych. Eksperci jednogłośnie potwierdzają, że polskie drogi nie są jeszcze przystosowane do prędkości, jakie pozwalają osiągnąć nowoczesne samochody. 2 pasy w jednym kierunku, brak pasa awaryjnego oraz częste zwężenia to częste problemy polskich autostrad. W takiej sytuacji kontrola prędkości jest oczywistym elementem umożliwiającym utrzymanie bezpieczeństwa na drodze. Co ciekawe, Inspekcja Transportu Drogowego złożyła wniosek do UE w sprawie dofinansowania zakupu rejestratorów. Urzędnicy spodziewają się, że odpowiedź z Brukseli przyjdzie w ciągu kilku najbliższych tygodni. Jeśli będzie pozytywna, to możemy spodziewać się, że jeszcze do końca roku fotoradary na polskich autostradach staną się standardem. Przeczytaj również: Mandaty za zbyt mały odstęp
Kierowcy strzeżcie się! Ten fotoradar to prawdziwa maszynka do robienia pieniędzy! Na austriackiej autostradzie A2 znajduje się prawdziwa pułapka na kierowców. Fotoradar robi dziennie ponad 1000 zdjęć. Dopuszczalna prędkość zawsze wynosiła 130 km/h, jednak z powodu aktualnie prowadzonych robót drogowych ograniczono ją do 80km/h. Spora grupa kierowców niestety nie zwraca uwagi na znaki drogowe i kończy z pamiątkowym zdjęciem. W sumie wydano już ponad 155 000 mandatów. Z tak ogromną liczbą upomnień nie radzą sobie nawet urzędnicy w Hartberg-Fürstenfeld. Z tego powodu chcą zatrudnić dodatkowy personel. Fotoradar znajdujący się na autostradzie A2 jest nowym modelem, który nie tylko nie ma tolerancji pomiaru, ale także robi frontalnie zdjęcia, co oznacza, że wyraźnie widać, czy kierowca ma zapięte pasy, bądź bawi się na telefonie. Źródło: Heute
Re: Fotoradary w Niemczech #7 przez Mózg 26 wrz 2008, 21:36 A ja jechałem z Olszyny do Drezna, na zwężeniu autostrady 40km od granicy ograniczenie do 80 ja miałem około 100km/h Ładny czerwony błysk a V1 nawet nie piśnie Ku miałem wyłączone. Wiem,że to nie było jakieś nowe urządzenie ani nic pracującego w paśmie Ku. Na trójnogu coś co może już miało ze trzy lata ,dokładnie się temu przyjrzałem. Często jestem w Niemczech, trafiałem na foto indukcyjne/ dużo tego mają/ też nie do wykrycia przez AR. Trafiałem na lasery, gdzie AR też milczy, jedynie raz Bell 925 wykrył w porę wykrywałem foto w paśmie K ale rzadko. Poza tym szkoda tam brać AR już wiem ,że to wszystko nie do wykrycia ,trzeba trzymać się przepisów. Tam jest to wszystko mądrzej pomyślane niż u nas i można bezpiecznie i szybko podróżować. Jednak potrafią tak jak nasi polować z krzaków i tylko dla kasy a nie dla bezpieczeństwa, takie przypadki często widuję zwłaszcza w nocy i w małych miasteczkach. Mózg Młodszy specjalista Posty: 178Dołączył(a): 12 lut 2008, 13:00 Miasto: Zielona Gora Wiek: 40 GG: 0 Powrót do Fotoradary Kto przegląda forum Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Fotoradary powstały po to, by poprawić bezpieczeństwo na drogach. Tak przynajmniej mówi teoria. W praktyce miasta zarabiają krocie na ich działaniu i to nawet w tych Państwach, w których Polacy sądzą, że jeździ się zgodnie z przepisami. Przyjrzeliśmy się miastom w Niemczech, które zarabiają dziesiątki milionów złotych na radarach. Polscy kierowcy są często przekonani, że w Niemczech kierowcy jeżdżą bardzo przepisowo i tylko nieliczni, głównie obcokrajowcy, przekraczają prędkość. Jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej i widać to wyraźnie, po ogromnych przychodach, jakie niemieckim miastom zapewniają fotoradary. W badaniu przeprowadzonym przez grupę roboczą ds. prawa o ruchu drogowym (DAV) Niemieckiego Stowarzyszenia Adwokackiego wśród 150 największych miast w Niemczech, łączny przychód z naruszeń prędkości w 2020 r. wyniósł ok. 53,2 mln euro czyli ponad 244 miliony zł . A wszystko przez lockdowny, bo w 2019 roku był on wyższy o prawie 10 milionów euro. (62,3 mln euro). Zamknięcie gospodarki sprawiło przy tym, że liczba miast, których przychody z fotoradarów liczone są w milionach, spadła z 14 do 10 miast. Ale i tak były one wręcz imponujące. Hamburg jest „milionerem” dzięki fotoradarom Jak wynika z raportu DAV, to niemiecki Hamburg jest wiodącym miastem pod względem przychodów z fotoradarów. W zeszłym roku zarobił na nich 17,1 mln euro. To absolutny rekordzista. Kolejne miasta zainkasowały znacznie mniejsze kwoty – Karlsruhe około 7 mln euro i Dortmund ok. 5,1 mln euro. Wśród „miejskich milionerów”, znalazły się jeszcze: Getynga, Mannheim, Akwizgran, Drezno, Zwickau, Norymberga i Tybinga. W pozostałych przypadkach wpływy do miejskich budżetów były mniejsze niż 1 milion euro. Były jednak miasta, które nie zgodziły się podać informacji na temat ich przychodów z fotoradarów. A były one zapewne olbrzymie patrząc na poprzednie lata. W 2019 r. do kasy Kolonii wpłacono 17,6 mln euro z tytułu zdjęć z fotoradarów za naruszenia prędkości i przejazdów na czerwonym świetle. Z koeli w Lipsku fotoradary dały budżetowi ok. 11,6 mln euro przychodów z monitorowania ruchu stacjonarnego i ruchomego. Zobacz: Akustyczne fotoradary mierzące głośność wydechu? Pierwsze już działają! Oczywiście nie były to rekordowe wpływy, bo w 2020 roku zanotowane wyraźne spadki przychodów będących efektem obostrzeń dotyczących koronawirusa. Ograniczone kontrole ruchu, a także mniejsza mobilność z uwagi na telepracę to główne przyczyny spadków wykroczeń, a przez to i wpływów z mandatów. Pomimo spadających dochodów miasta stwierdziły w ankiecie, że zarobiły na fotoradarach znacznie więcej niż wydano na ich obsługę, instalację i konserwację. Co jeszcze ciekawsze, miasta i gminy, które badano, podały niejasne informacje o tym, na co ostatecznie zostaną przeznaczone wpływy z fotoradarów. Tylko włodarze Bocholt określili jasno i klarownie, że przeznaczają pieniądze na specjalnie projekty związane z bezpieczeństwem drogowym. Niemcy też używają zakazanych radarów W Polsce kierowcy narzekają (słusznie), że policja korzysta czasem z urządzeń, którym udowodniono błędne wykonywanie pomiarów. I co ciekawe, w Niemczech są identyczne problemy, a przecież kraj ten próbuje się nam pokazywać jako wzór. W 2020 roku używano średnio dwa razy więcej fotoradarów stacjonarnych niż mobilnych. A wśród nich był miernik Leivtec XV3, który zyskał sobie sławę w przeszłości za sprawą błędnie wykonywanych pomiarów. Co jeszcze bardziej szokujące, jego zakres działania obejmuje wiele miast. Radar używany jest w Getyndze, Rostocku, Mannheim, Dreźnie, Zwickau, Erlangen, Fürth, Norymberdze i Karlsruhe. DAV zaleca jednak, aby w sytuacji otrzymania zdjęcia z takiego radaru zasięgnąć porady prawnika od ruchu drogowego. Zobacz: Ponad 650 tys. mandatów z fotoradarów! Rekordzista jechał ponad 200 km/h! Powiązane artykuły: Tunel na Ursynowie będzie wyposażony w fotoradary – jest decyzja! Asystent zmiany pasa ruchu – aż trudno uwierzyć, że jest… Ponad 160 km/h w terenie zabudowanym? Tak i to w… Akustyczne fotoradary mierzące głośność wydechu? Pierwsze już działają!
fotoradary w niemczech na autostradzie