Translations in context of "zostaną zatopione" in Polish-English from Reverso Context: Nizinne tereny brzegowe zostaną zatopione, wraz z zabudową: miast, portów i innych budowli. Ponieważ świeże mogą wchodzić w reakcję z zawartymi w niej substancjami chemicznymi. W efekcie tracą kolor lub kształt, a nawet mogą pokryć się pleśnią. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że do tworzenia ozdób z żywicy syntetycznej nadają się zarówno kwiaty suszone na płasko , jak i rośliny utrwalane metodą 3D . Powrót do natury to jeden z silniejszych trendów we współczesnych aranżacjach wnętrz. Szczególną sympatią cieszą się projekty z elementami drewna Żywica Glossy Moon- chwila zamknięta w bryle Zawieszka- Żywica Epoksydowa Łańcuszek- Stal Chirurgiczna Opadająca woda w zalewie odkrywa swoje tajemnice.Spacerujac dziś tj. 6.XI.2018 natrafiłem na ciekawą rzecz. Płyta nagrobna z 1915 roku siostry ( pielęgniarki Okręty zatopione w czasie II wojny światowej Zatopione kanadyjskie okręty {{bottomLinkPreText}} {{bottomLinkText}} This page is based on a Wikipedia article written by contributors ( read / edit ). . Odpowiedzialnym za poprawne wykonanie ław fundamentowych jest wykonawca stanu surowego domu. Przy czym nie chodzi tylko o to, żeby ich wymiary oraz położenie względem osi konstrukcyjnych domu, były zgodne z projektem. Także górna powierzchnia ław musi być pozioma i znajdować się na zaplanowanej wysokości. Nie bez znaczenia jest też ich właściwe zazbrojenie i użycie do ich wykonania szczelnego betonu, ponieważ jakość, nośność i trwałość fundamentów ma dla budowanego domu… fundamentalne znaczenie. Chociaż już sam sposób przygotowania placu budowy wiele mówi o profesjonalizmie wykonawcy, to pierwszym prawdziwym sprawdzianem jest dla niego właśnie wykonanie ław fundamentowych. Także dla inwestora wynik tego egzaminu jest z dwóch powodów bardzo ważny. Po pierwsze dlatego, że na złych fundamentach nie zbuduje się dobrego domu, a ich ewentualna naprawa jest trudna i kosztowna. Po drugie – jeśli wykonawca nie poradził sobie z ławami fundamentowymi, to naiwnością byłoby liczyć na to, że zgodnie ze sztuką budowlaną i projektem wykona później ściany, stropy, schody czy dach. Przykładem takiego oblanego przez wykonawcę egzaminu są źle wykonane ławy fundamentowe pewnego domu, zabetonowane w wykopach o nierównych i niepionowych skarpach (Fot. 1). Już po stwardnieniu betonu okazało się, że górne powierzchnie większości ław zostały wykonane ze spadkami (Fot. 2), a ich odchylenie od poziomu sięga w najniższych miejscach nawet 7 cm. Do tego zakotwione w tych ławach zbrojenia słupów parteru „zeszły” z osi konstrukcyjnej i zostały zabetonowane tuż przy ich krawędziach. Ponieważ w żaden sensowny sposób takich fundamentów nie dało się „naprawić”, wszystko skończyło się na wymianie ekipy wykonawczej i skuciu feralnych ław, a następnie wykonaniu ich od nowa – tym razem już w deskowaniu. Inne problemy z ławami Podczas wykonywania ław fundamentowych (Fot. 3) można też popełnić kilka innych błędów. Jednym z nich jest na przykład „przekopanie” wykopu, czyli zrobienie go w jednym lub kilku miejscach głębszym niż potrzeba. Częściej zdarza się to wtedy, gdy do wykonania wykopów pod ławy używa się niewielkiej koparki z wąską łyżką, niż gdy robi się to ręcznie. Najważniejsze jest wówczas, by nie próbować wyrównywać dna wykopów niezagęszczonym gruntem. Nie należy też zagęszczać go mechanicznie, gdyż wibracje mogą spowodować obrywanie się skarp wykopów. Najlepiej jest użyć do tego celu piasku stabilizowanego cementem, który po związaniu zapewni mocny podkład pod ławy. Innym błędem jest niewłaściwe zakotwienie prętów zbrojenia podłużnego w narożach i skrzyżowaniach ław. W razie nierównomiernego osiadania gruntu źle zazbrojone ławy na pewno nie uchronią ścian domu przed zarysowaniem i pękaniem. (Zasady kotwienia prętów w ławach są takie same jak w wieńcach stropowych: Dlaczego wieniec stropowy jest ważny dla konstrukcji piętrowego domu?). Ławy nie w jednym poziomie Wróćmy jednak do sprawy wydawałoby się błahej, czyli do takiego zabetonowania ław, by ich wierzch był na jednym poziomie, i to takim, jaki przewidziano w projekcie. Rzecz wydaje się stosunkowo prosta – jeśli dna wykopów pod ławy są na jednym poziomie, co zostało sprawdzone przy pomocy miarki i ław drutowych (Fot. 4), to wystarczy ułożyć w nich takiej samej grubości warstwę betonu, żeby ich górna powierzchnia też była pozioma. Tymczasem nie jest to wcale takie łatwe, gdyż podczas wypełniania wykopu mieszanką betonową przykrywamy dno. Nie sposób więc stwierdzić, czy przekrój ławy ma już właściwą wysokość. Ponieważ beton użyty do wykonania ław nie powinien mieć konsystencji ciekłej, więc nie należy też mieć nadziei, że po dostarczeniu go za pomocą pompy do wykopu, sam się w nim rozleje jak woda i zastygnie idealnie w poziomie. Można wprawdzie liczyć na to, że wystarczy tylko w jednym miejscu wykopu zaznaczyć wymaganą grubość ławy, a kierujący się swoim doświadczeniem i umiejętnościami wykonawca sam równo rozgarnie beton do jednego poziomu. Ludzkie oko bywa zawodne i wystarczy, że na działce jest niewielki spadek terenu, by zrobić ławy, które z jednej strony domu będą miały wysokość 35 cm, a z drugiej – 45, a nawet 50 cm. Nawet przy niedużym budynku, którego dłuższy bok ma tylko 10 m długości, 10 cm różnica w grubości ław oznacza 1% spadek, czyli 1 cm na metrze. To zbyt mało, żeby się dało go wychwycić wzrokowo i zniwelować tego typu nierówności. Takie niewypoziomowanie ławy – wydawałoby się niewielkie – ma oczywiście swoje konsekwencje. Pierwsza to większe zużycie betonu – w niedużym domu mogą to być na przykład dodatkowe 2 m³, ale już w większym albo bliźniaku – nawet 6-8 m³. Jednak pieniądze na dodatkowy beton to nie wszystko. Na pochyłych ławach trudno jest wymurować ściany fundamentowe z betonowych bloczków tak, by ich wierzch był poziomy (co oczywiście łatwiej można kontrolować za pomocą poziomnicy). Podłużnie takich bloczków przyciąć się nie da, więc nierówności ław trzeba „gubić” w kolejnych warstwach murowanej ściany, pogrubiając spoiny i zużywając do tego celu dodatkowe ilości zaprawy cementowej. Wszystko to oczywiście oznacza dodatkowe koszty, a czy – przynajmniej w części – my je poniesiemy czy wykonawca, który za błędne wykonanie ław jest odpowiedzialny, zależy od umowy, jaką z nim podpisaliśmy. W najlepszym razie „zapłacimy” za to zdarzenie zdenerwowaniem i frustracją, że oto budowę naszego domu rozpoczynamy od błędu. Dlatego – choć na pewno nie należy to do zadań inwestora – warto dopilnować, by ten pierwszy element naszego domu został wykonany zgodnie z projektem. W końcu nie bez powodu mówi się, że dobre fundamenty to podstawa. Oczywiście nie musimy poprawności wykonania ław kontrolować sami – od takich spraw mamy przecież zaufanego (i kompetentnego) inspektora nadzoru inwestorskiego. Ławy poziome Każdy z doświadczonych wykonawców ma z pewnością swoje sposoby, jak wykonać ławy, których wierzch jest na jednym poziomie. Tutaj przedstawiamy „patent” zaprzyjaźnionego szefa firmy budowlanej. Po wykonaniu wykopów na ławy i ułożeniu w nich zbrojenia podłużnego, wbija on co kilka metrów – mniej więcej w środku szerokości ławy – kawałki prętów zbrojeniowych (Fot. 5). Następnie rozciąga linki ław drutowych, które służyły do wytyczenia osi budynku w terenie. Ponieważ są one wyznaczone przez geodetę w jednym poziomie, nazwijmy go „zerowym”, więc od nich odmierza odległość, jaka – zgodnie z projektem – powinna być od linek do końca prętów, wyznaczających wierzch ławy (Rys. 1). Pręty te są więc swoistymi „reperami geodezyjnymi”, wyznaczającymi jeden poziom i jeśli tylko dopilnujemy, by beton w wykopie ułożyć równo z ich końcami (Fot. 6), to będziemy mieć ławy zabetonowane tak, jak trzeba, czyli poziomo. Oczywiście podczas betonowania ław, podawaną za pomocą pompy mieszankę betonową należy równo rozprowadzić na całą szerokość wykopu (Fot. 7), ale w taki sposób, by nie uszkodzić jego skarp. Nie można też zapominać o konieczności zagęszczenia układanego betonu, najlepiej za pomocą elektrycznych wibratorów wgłębnych, nazywanych też buławowymi. Byłoby oczywiście najlepiej, gdyby przed betonowaniem ław bezpośrednio w wykopach, wyłożyć je najpierw folią budowlaną, by grunt nie odciągał zaczynu cementowego ze świeżego betonu. Zobacz: Jak betonować ławy fundamentowe bezpośrednio w wykopie? Dobrze by też było, gdyby na krawędziach wykopów ułożono deski, chroniące przed przypadkowym oberwaniem się ich pionowych skarp i zabrudzeniem betonu gruntem. Choć akurat na opisywanej budowie warunki były raczej pod tym względem korzystne – grunt był gliniasty i zwarty, a w trakcie betonowania ław temperatura bliska zeru (w mieszance betonowej były oczywiście dodatki przeciwmrozowe). Po zakończeniu układania mieszanki betonowej w wykopach pod ławy fundamentowe (równo z końcami prętów „wskaźnikowych”), wystarczyło tylko wyrównać ich powierzchnię (Fot. 8 i 9) i przez pierwsze dni chronić świeży beton przed deszczem i wiatrem oraz wysoką i niską temperaturą. Na takiej równej i poziomej podstawie można było po kilku dniach przystąpić do murowania ścian fundamentowych, z pełnym przekonaniem, że jak się dobrze zaczęło, to dalsza budowa domu też toczyć się będzie bez żadnych problemów. Ogrodzenia z prefabrykatów betonowych nie powinny być montowane w przypadku bardzo dużych pochyleń terenu. Ogrodzenia betonowe nie wymagając żadnych formalności jeśli ich wysokość nie przekroczy 2,2m licząc od poziomu terenu. W przypadku wyższych ogrodzeń konieczne jest zgłoszenie zamiaru ich budowy do urzędu gminy lub urzędu jednak sprawdzić, czy w danym rejonie dopuszczone jest wykonywanie tego typu ogrodzeń. Coraz częściej w decyzjach o warunkach zabudowy oraz w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego zabrania się montażu ogrodzeń z prefabrykatów 1 - wyznaczenie osi ogrodzeniaNajważniejszym etapem prac jest dokładne wyznaczenie osi ogrodzenia. Ogrodzenie można budować w całości na własnym terenie lub w granicy, czyli tak, że oś ogrodzenia znajduje się w granicy, natomiast samo ogrodzenie de facto zlokalizowane jest po połowie na obu oś należy wyjść z punktów granicznych, czyli tzw. kamieni na działce (betonowe słupki zatopione w gruncie, często ze znakiem krzyżyka symbolizującego punkt graniczny). Jeśli działka nie ma dokładnie wyznaczonych graniczników to warto wytyczenie ogrodzenia zlecić geodecie. Jest to zlecenie odpłatne (przeważnie ok. 200-300zł) lecz pozwoli uniknąć problemów w przyszłości, gdy sąsiedzi będą wytyczać granice swoich działek, a okaże się, że weszliśmy ogrodzeniem w ich wyznaczeni osi ogrodzenia należy stosować sznurki lub linki stalowe, które będzie można odpowiednio naciągnąć, aby jednoznacznie wyznaczyć wzdłuż osi lokalizację słupków i lub sznurki warto ustawić tak, aby umożliwiły jednocześnie wyznaczenie poziomu terenu, a dokładniej poziomu najniższych elementów ogrodzenia. Nie warto jednak rozciągać sznurka tuż nad ziemią, gdyż łatwo go zahaczyć i tym samym rozpoziomować. Dobrą praktyką jest wyznaczanie sznurkiem lub linkami górnego poziomu pierwszych prefabrykowanych 2 - fundamenty pod słupki betonoweKolejnym etapem jest wykopanie dołów pod fundamenty dla słupków betonowych. Fundamenty powinny mieć średnicę ok. 30-50cm w zależności od wymiarów słupków. Słupki powinny być zakotwione w betonie na długości nie mniejszej niż 50cm, a cały fundament powinien mieć głębokość ok. 70-100cm, w zależności do warunków zasadą jest dobieranie głębokości fundamentów do tzw. głębokości przemarzania gruntu, która wynosi w większości obszarów ok. 0,8m. W przypadku gruntów piaszczystych, bez domieszek gliniastych można nieco wypłycić fundamenty do 60-70cm, choć nie jest to rozwiązanie można wykonywać poprzez zalewanie betonem dołów w ziemi lub poprzez ich wyszalowanie, np. z wykorzystaniem gotowych tub szalunkowych o średnicy 30-50cm. Tuby szalunkowe nie są drogie, a pozwalają zaoszczędzić na ilości produkowanego betonu, gdyż w praktyce nigdy nie uda nam się wykopać idealnie prostych ścianek w ziemi na głębokość powyżej 3 - ustawianie słupków betonowych w fundamentachPytanie zasadnicze to kiedy i w jaki sposób zakotwić w fundamentach słupki betonowe. Istnieje tutaj kilka rozwiązań, lecz dla mniej doświadczonych osób najlepszą metodą jest dwuetapowe zalewanie pierwszej fazie zalewamy fundamenty na grubości ok. 20-30cm i ustawiamy na nich słupek betonowy. W tym momencie słupek należy lekko wcisnąć w fundament i wstępnie próbować go ustawić dokładnie w osi ogrodzenia i we właściwej odległości od pozostałych jedna osoba powinna podtrzymywać słupek, a druga prowadzić dalsze jego zalewanie betonem. W czasie lania betonu cały czas należy kontrolować spionowanie słupka we wszystkich płaszczyznach oraz jego usytuowanie. Jest to bardzo ważne, gdyż przy wlewaniu betonu słupek może się nieznacznie przesuwać, co należy od razu korygować. Gdy beton stwardnieje wszelkie przesunięcia będą niemożliwe do wykonania. Należy również pilnować prawidłowego ustawienia rowków bocznych w słupkach, w które następnie będziemy wkładać prefabrykowane słupkami należy pozostawić minimalny odstęp ok. 1-2cm, który pozwoli swobodnie wsadzać panele betonowe. W czasie montażu kolejnych słupków należy stale kontrolować odległości między nimi, mierząc je w co najmniej trzech-czterech miejscach po wysokości wystarczy sprawdzenie odległości wyłącznie na górze lub na dole! Takie podejście może prowadzić do problemów z wkładaniem paneli gdy słupki nie będą idealnie zalaniu betonem słupków betonowych należy odczekać minimum siedem dni zanim zaczniemy montować prefabrykowane panele. W tym czasie ważna jest pielęgnacja betonu wodą kilka razy dziennie, co uchroni beton przed spękaniami. Fundamenty można zasypać ziemią o grubości ok. 5cm co uchroni je przed utratą wilgoci, szczególnie w upalne dni 1-2 dniach od zalania fundamentów należy ponownie dokładnie pomierzyć wszystkie odległości między słupkami oraz sprawdzić ich ustawienie w 4 - montaż betonowych paneli prefabrykowanychMontaż paneli należy poprzedzić przygotowaniem elementów, które będą utrzymywać elementy betonowe. Nie należy ich układać bezpośrednio na gruncie, gdyż podłoże ulega osiadaniu pod wpływem ciężaru ogrodzenia i zmian warunków wodnych (które występują naturalnie wraz ze zmianami pór roku).Pod pierwszymi panelami możemy układać prefabrykowane podmurówki, które ustawiane są na fundamentach pod słupki. W takim wypadku fundamenty powinny być nieco większe, o średnicy co najmniej 50cm, aby zapewniały podparcie dla to rzadko jest stosowane w przypadku ogrodzeń betonowych. Podmurówki takie częściej montuje się w ogrodzeniach panelowych z przypadku montażu paneli bez podmurówki należy zapewnić ich podparcie w formie pręta zbrojeniowego. W tym celu należy wyznaczyć przy użyciu linki lub sznurka dokładny poziom montażu dolnych paneli. W słupkach należy nawiercić na wylot po jednym otworze o średnicy 12-14mm i w to miejsce wsadzić pręt stalowy o długości ok. 40-60cm. Pręty takie muszą znajdować się w każdym słupku i zapewnią one podparcie dla paneli można pręty stalowe przeciągać przez całą długość ogrodzenia co zapewni bardzo dobre ich podparcie, lecz wymaga zakupu długich odcinków prętów. Warto jednak przemyśleć taki zakup na etapie budowy stanu surowego gdy i tak zamawiamy stal zbrojeniową na budowę i ponosimy koszty jej transportu. Można wtedy domówić kilka dodatkowych prętów o średnicy 12 lub 14mm z przeznaczeniem właśnie pod ogrodzenie betonowe wsuwamy między słupki od góry, przy czym warto w pierwszej kolejności ułożyć wszystkie panele dolne i dopiero później przystąpić do montażu kolejnych elementów. Pozwoli to sprawdzić czy zachowaliśmy odpowiednie rozstawy między wszystkimi redakcyjny portalu Ciepło naturalnego drewna To doskonały przykład wykorzystania dekorów do wprowadzenia do wnętrza powiewu naturalności. Oczywiste jest, że prawdziwe drewno w łazience jest bardzo kłopotliwe do utrzymania, dekory natomiast świetnie poradzą sobie w każdych warunkach. Są praktyczne, trwałe i bezpieczne, a do tego wygodne, zarówno w montażu, jak i w pielęgnacji. Wymagają jedynie odrobinę troski i zastosowania impregnatów (np. impregnatu DECOVER marki Incana), ale szkodniki czy wilgoć są dla nich zdecydowanie mniej groźne. Oferowane przez firmę Incana "drewno zatopione w betonie", ma ciepły, cynamonowy kolor. Będzie tworzyć niesamowity klimat, gdy "otulimy" nim wannę. Świetnie sprawdzi się także jako efektowne tło innych urządzeń sanitarnych. Dzięki płytkom tak doskonale imitującym drewno, łazienka stanie się przytulna i pozwoli użytkownikom na kąpiel w otoczeniu natury. Znakomicie poradzi sobie w aranżacjach nowoczesnych, ale też rustykalnych czy we wciąż pozostającym w trendzie uduchowionym boho. Drewno Landwood bezpiecznie zestawić można z białymi ścianami, a osoby, które lubią nieco bardziej odważne aranżacje, mogą otoczyć je czernią lub szarym betonem. Kamienne SPA Łazienka lubi kamienie, bo przywodzą na myśl ożywcze górskie strumyki. Wiedzą to właściciele SPA, którzy często używają kamieni do jej aranżacji. Warto pamiętać, że mają one nie tylko szarawy kolor - naśladujące minerały płytki Incana znaleźć można w chłodniejszych kolorach skały, ale też w ciepłym odcieniu piaskowca. Jeśli gustujemy w ciemnych elementach - dominujących lub zestawionych kontrastowo, możemy wybrać model Everest, naśladujący bazaltowe skały wulkaniczne. Płytki posiadają piękne przebarwienia, które wydobyć możemy odpowiednim oświetleniem. Właściwe światło pozwoli zresztą nie tylko na ekspozycję gry kolorów, ale także cieni, co dodatkowo wzmocni efekt. "Bazaltowa" łazienka, będzie z pewnością oazą spokoju i wyciszenia. Jeśli zamierzamy dekorami rozjaśnić wnętrze, powinniśmy przyjrzeć się takim modelom, jak Cortina, Espania, Basalto, Alaska. Efekt "ciepłego" wnętrza pozwolą nam uzyskać płytki Acebo-gips, Vermont czy Colorado. Na uwagę zasługuje też bardzo unikatowa Strato, która niesie różne doznania estetyczne w zależności od tego, z jakiej odległości ją oglądamy. Nadaje się szczególnie do nowoczesnych, minimalistycznych łazienek. Minimalistyczny beton W minimalistycznych wnętrzach, bez wątpienia, od lat króluje także beton. Jest coś fascynującego w jego szlachetnej surowości. Warto przy tym pamiętać, że wcale nie trzeba tworzyć z niego jednolitych powierzchni. Płytki dekoracyjne Incana pozwalają na stylistyczną grę strukturą i wielkością płytek. Duże, industrialne powierzchnie uzyskamy wykorzystując model Concerto Natural. To świetna imitacja prawdziwych, betonowych ścian. Płytki posiadają wżery, dzięki czemu przywołują na myśl betonową "wielką płytę". Dobrze poczują się w towarzystwie szkła i drewna. Całkowicie odmienny efekt uzyskać można stosując model Stripe - długie i wąskie płyty, wizualnie podzielone na mniejsze elementy. Projektanci Stripe postawili sobie za cel wierne odzwierciedlenie formy betonu spod szalunku i dopięli swego. Ten model płytek - występujący w kolorach Bianco i Natural - wprawnie podkreśli industrialny styl łazienki. Kto wie, może ktoś odważy się zastosować go w steampunkowej aranżacji? Tego typu rozwiązanie sprawdzi się w tematycznych restauracjach i pubach. Ponadczasowa cegła Cegła to przykład materiału odzyskanego spod gruzów historii. W słusznie minionych dziejach skrzętnie ukrywana pod warstwami tynku, w ostatnich dwóch dekadach pewnie wkroczyła na salony. Pokochaliśmy ją, za jej naturalność, fakturę i barwę. Świetnie nadaje się także do wykorzystania w łazience. Stripe Bianco INCANA cegła dekoracyjna Pomimo tego, że nie jest niczym odkrywczym - stara, nadgryziona zębem czasu czerwona cegła jest bez wątpienia ponadczasowa. Doskonale imituje ją model Arnhem z serii Brick. Wkomponuje się niemal w każdy styl łazienki, wydobywając z niej - w zależności od dodatków - styl retro, rustykalny bądź całkiem prosty, nowoczesny design. 3D - efekt WOW! To pomysł przede wszystkim na wyeksponowanie jednego, konkretnego elementu łazienki, np. ściany przy wannie bądź toalecie. Płytki 3D można także wykorzystać do stworzenia ściany z wnękami na świeczki czy otwartymi półkami. Do wyboru mamy szereg interesujących projektów. Nam szczególnie do gusty przypadło szare Qubo, w którym każda płytka składa się z symetrycznych małych kwadratów o różnej wysokości. Ten model daje naprawdę wyrazisty efekt 3D. Oczywiście, warto wzmocnić go odpowiednim oświetleniem. Zupełnie inny efekt uzyskamy stosując falisty model Estillo. Wzór będący jednocześnie połączeniem prostoty i złożoności, który dzięki swej formie składającej się z kwadratów, których powierzchnia jest ułożona pod różnymi kontami, daje doskonały przestrzenny efekt 3D. Z Maximą stworzymy na ścianie niepowtarzalne kompozycje Kolekcja płytek 3D marki Incana jest bardzo bogata, co pozwoli na dobór faktury zgodnej z naszym oczekiwaniem i z efektem, jaki chcemy uzyskać. Należy przy tym pamiętać, że do bardzo wyraziste faktury, dlatego warto przełamać je bardziej stonowanymi powierzchniami ścian. źródło i zdjęcie: Incana 21-03-2011 01:00Kłopoty z oczkiem wodnym wyłożonym folią są często takie same: kamienie osuwają się na dno, wody ubywa, intensywnie rozwijają się glony. Dlatego doświadczenia właścicieli z remontu takiego zbiornika mogą się także przydać tym, którzy dopiero planują taką budowę. Płyty granitowe wystają nad taflę wody, aby folia na pionowym brzegu była z 5Płyty granitowe wystają nad taflę wody, aby folia na pionowym brzegu była niewidoczna. Zaczęło się tak, jak w wielu nowych ogrodach. Najpierw wykopano nieckę w kształcie nerki, wyłożono ją folią na podsypce z piasku, po czym folię zamaskowano kamieniami i żwirem. Zbiornik wypełniono wodą, wstawiono doń pojemniki z roślinami wodnymi i wpuszczono ryby. Kłopoty zaczęły się już w następnym sezonie. Najpierw okazało się, że ryby nie przetrzymały zimy. Potem w oczku pojawiły się glony, chociaż zainstalowano filtr, a woda napowietrzała się tłoczona przez pompę do niewielkiego wodospadu. Początkowo właściciele ratowali sytuację, cierpliwie wyławiając glony. Kiedy jednak wykruszyła się zaprawa łącząca kamienie maskujące folię i materiał skalny osunął się na dno, a oczko zrobiło się brzydkie - uznali, że trzeba przeprowadzić remont. Zwrócili się do firmy ogrodniczej, która zakładała oczko. Wspólnie ustalono, że prace remontowe obejmą pogłębienie zbiornika oraz ponowne zamaskowanie folii żwirem i kamieniami. Firma pogłębiła nieckę do 1,2 metra. Ponieważ w ten sposób zwiększyła się powierzchnia dna do uszczelnienia, trzeba było uzupełnić brakujący fragment folii. Nie wymieniono jednak całej, lecz "przyspawano" nowy płat zgrzewarką elektryczną. Potem folię znowu zamaskowano, ale tym razem kruszywo połączono grubszą warstwą zaprawy cementowej. Niestety, właściciele krótko cieszyli się naprawionym oczkiem - szew "na spawie" folii pękł i woda zaczęła uciekać ze zbiornika. Wiosną podnosząca się woda gruntowa wypchnęła część folii do góry i zniszczyła warstwę maskującą folii. Remont oczka trzeba było przeprowadzić remont, czyli budowa od początku Zniecierpliwieni właściciele uznali, że pora zrobić remont raz a dobrze. Tym razem zaprosili do współpracy specjalistę - architekta krajobrazu Macieja Kiljańskiego. Zgodnie z jego zaleceniem nieckę pogłębiono do 1,8 m, a na jej brzegach uformowano półki ziemne. Pionowe ściany wykopu ustabilizowano przez osadzenie w gruncie krawężnikowych płyt chodnikowych, a na płaszczyznach poziomych ułożono warstwę betonu. Tak ustabilizowaną nieckę wyścielono warstwą wełny mineralnej, aby ochronić nową folię przed uszkodzeniem przez krawędzie płyt i ostre kamienie zatopione w betonie. Zbudowano też nowy wodospad i skutecznie zabezpieczono brzegi oczka, aby zapobiec przelewaniu się wody na zewnątrz. Po tym remoncie kłopoty z oczkiem wodnym skończyły się. Wykonanie 1. Pogłębienie oczka. Po usunięciu materiałów ze starego zbiornika oraz rozebraniu wodospadu, nieckę pogłębiono do 1,80 m w taki sposób, by najgłębsza część zajęła mniej więcej połowę jej powierzchni. Zachowano przy tym pierwotny obrys oczka, ale wokół płaskiego dna uformowano w gruncie trzy schodkowo ustawione półki szerokości od 25 do 35 cm. 2. Betonowanie niecki. Wzdłuż pionowych ścianek półek ziemnych wykopano rowki o głębokości 40 cm i szerokości około 30 cm, a potem wlano 10-centymetrową warstwę mieszanki betonowej. Kiedy beton związał, ustawiono na nim płyty krawężnikowe. Prostokątne płyty umieszczano pionowo, czyli krótszym bokiem w dół. Aby je lepiej ustabilizować w podłożu, przestrzenie między płytami a gruntem wypełniono mieszanką betonową. Na koniec wszystkie płaszczyzny poziome niecki - dno i półki - ustabilizowano 5-centymetrową warstwą betonu. 3. Fundament pod wodospad. W wyznaczonym miejscu na brzegu oczka wylano solidny betonowy fundament pod głaz - w obrysie większy od jego rzutu o kilkanaście centymetrów z każdej strony. Płaszczyźnie fundamentu nadano 3-procentowy spadek w stronę oczka. 4. Uszczelnianie zbiornika. Wybetonowaną nieckę oraz fundament pod wodospad starannie wyłożono wełną mineralną. Wymiary nowego płata folii dobrano tak, by po wyłożeniu nim wszystkich poziomych i pionowych płaszczyzn niecki został na brzegach zapas potrzebny do wywinięcia na płytach krawężnikowych wkopanych dookoła brzegu oczka. Folią przykryto też fundament pod wodospad - z takim nadmiarem, by dało się utworzyć "kołnierz" sięgający aż do wierzchołka głównego kamienia wodospadu. 5. Wodospad. Na przykrytym folią fundamencie rozłożono warstwę geowłókniny i ustawiono na niej bloczki betonowe - fundament pod głaz. Głaz wodospadu ustawiono na fundamencie tak, by jego dolna krawędź wystawała ponad taflę wody. Z tyłu i po bokach głazu wywinięto do góry "kołnierz" z folii, a następnie podparto go, jednocześnie maskując mniejszymi kamieniami. Między bloczkami fundamentu przeprowadzono rurę PVC do tłoczenia wody z oczka do wodospadu. Nieopodal zainstalowano filtr do oczyszczania wody. 6. Wykończenie brzegów. Wzdłuż brzegów oczka wykopano rowek szerokości 30 cm i głębokości 10 cm. Na górnej krawędzi płyt okalających zbiornik wywinięto wełnę mineralną i folię. Potem zagłębienie wybetonowano, co stabilizuje grunt w tym newralgicznym miejscu. Na tej warstwie betonu ułożono płyty granitowe tak, by czwartą część swej długości były nadwieszone nad taflą wody. Dzięki temu pionowy, przykryty folią brzeg oczka jest mniej widoczny. Wokół tej opaski ułożono - już bezpośrednio na gruncie - mniejsze kawałki płyt granitowych, a szczeliny między nimi wypełniono żwirem. 7. Maskowanie folii. Na dnie i półkach zbiornika rozsypano warstwę grubego żwiru rzecznego i otoczaków, tak by przysłonić folię i instalacje doprowadzone do pompy umieszczonej na dnie oczka. Do zbiornika wstawiono pojemniki z roślinami Niecka zbiornika: - betonowe płyty krawężnikowe (obrzeża trawnikowe) 75×20×8 cm - do podparcia ziemnych półek, - mieszanka betonowa (żwir, piasek, cement), - wełna mineralna grubości 5 cm z rolki, - folia EPDM, - żwir rzeczny i otoczaki, - rośliny wodne w pojemnikach. Wodospad: - mieszanka betonowa na fundament zagłębiony w podłożu, - bloczki betonowe na stopy fundamentowe, - duży głaz i kilkanaście kamieni, - geowłóknina. Brzeg zbiornika: - mieszanka betonowa, - płyty granitowe, - żwir. Wyposażenie oczka: - pompa, - zestaw filtrujący z lampą UV, - rury PVC, - dysze do wodospadu. Betonowe powierzchnie charakteryzują się tym, że są mało odporne na zarysowania, pękanie oraz uszkodzenia mechaniczne. Jeśli dodatkowo znajdują się na zewnątrz, podlegają również szkodliwemu wpływowi wilgoci, nasłonecznienia oraz zmian temperatury. Nietrudno więc o pojawienie się w nich defektów. Na szczęście z ich naprawieniem możemy poradzić sobie samodzielnie. Podpowiadamy, jak to zrobić. Betonowe płyty chodnikowe, schody, tarasy czy podmurówki – jeśli nie zostały pokryte np. płytkami – są szczególnie narażone na uszkodzenia, o które w dodatku nietrudno. Nawet najmniejsze pęknięcia czy ubytki w ich powierzchni wymagają jak najszybszego wypełnienia. Inaczej możemy być pewni, że wnikająca w nie woda (zamarzająca i odmarzająca) będzie powodowała coraz większe starty. Jak wykonać niezbędne prace, by dobrze zabezpieczyć uszkodzone fragmenty betonu? Przygotowanie betonu do naprawy Wszelkie betonowe konstrukcje, które będziemy poddawać naprawie, musimy uprzednio właściwie do tego przygotować. Niezbędne będzie więc czyszczenie uszkodzonego miejsca, polegające na usunięciu wszystkich luźnych fragmentów betonu czy łuszczącej się farby. Jeśli powierzchnia tego wymaga, należy ją także oczyścić z powstałych nalotów bądź tłustych plam. W następnej kolejności poszerzamy ubytki do szerokości ok 5 mm – pozwoli to masie wypełniającej dobrze uzupełnić szczeliny. Możemy zrobić to szpachelką albo szlifierką kątową. Niezbędne będzie także późniejsze oczyszczanie szpar z powstałego przy tej okazji pyłu. Pamiętajmy, że jeśli do uszczerbku doszło w miejscu zamocowania prętów zbrojących, również one wymagają dokładnego oczyszczenia z pozostałości betonu. W przypadku gdy zostały one porażone korozją, należy skuć beton tak głęboko, aż dotrzemy do nieskorodowanych części zbrojenia. Następnie dokładnie oczyszczamy pręty z rdzy i malujemy farbą antykorozyjną. Należy pamiętać, że beton dookoła prętów powinien zostać skuty na ok 1,5 cm. Tak przygotowana powierzchnia jest gotowa do wypełnienia nową warstwą masy. Łatanie ubytków Do uzupełnienia szczelin w betonie możemy wykorzystać samodzielnie przygotowaną masę wykonaną z cementu, piasku oraz wody. Jest to jednak rozwiązanie niezbyt skuteczne, dlatego zdecydowanie lepiej sięgnąć po specjalnie zaprawy. Przed ich zakupem należy się jednak upewnić, czy wybraliśmy odpowiedni produkt – np. czy nadaje się on do zastosowania na świeżym powietrzu. W pierwszej kolejności naprawiany ubytek gruntujemy, by poprawić przyczepność zaprawy. Zamiast gruntu możemy użyć również masy sczepnej, która przyda się w przypadku naprawiania uszkodzeń o dużych rozmiarach. Dopiero następnie nakładamy zaprawę wypełniającą. Jeśli wypełniamy większe ubytki, konieczne będzie kilkukrotne aplikowanie zaprawy, tak aby nie przekroczyć grubości jednorazowej powłoki zalecanej przez producenta preparatu. Tak uzupełniony fragment betonu nadaje się do malowania po 24 godzinach, a po około tygodniu możemy układać na nim płytki. Do tego czasu wypełniony ubytek możemy dodatkowo zabezpieczyć powłoką uszczelniającą, która ochroni beton przed działaniem wody.

kamienie zatopione w betonie