Tytuł tematu prowokacyjny, książkę czytałem tyle lat temu, że nic już prawie nie pamiętam. Zastanawiam się tylko, dlaczego jest tu taki wysyp postów pod tytułem "książka lepsza" itp.
My, dzieci z dworca Zoo Online Userzy wyczekiwali na Film My, dzieci z dworca Zoo z niecierpliwością. Na pewno spowodowane to było tym, że w obsadzie możemy odnaleźć Natja Brunckhorst, Jens Kuphal, Thomas Haustein, Christiane Reichelt, Andreas Fuhrmann, oraz ojca sukcesu - Uli Edel.
Pewnej nocy Johnny Smith (Christopher Walken) ma wypadek. W wyniku obrażeń zapada w śpiączkę, w której przebywa pięć lat. Gdy cudem udaje mu się obudzić, okazuje się, że stracił wszystko: młodość, możliwość rozwoju zawodowego i narzeczoną Sarah (Brooke Adams). Jednakże w zamian bohater dostaje od losu bardzo niecodzienny
Wstrząsająca ekranizacja pamiętników Christiane F. 12-letnia Christiane, dorastająca w blokowiskach Berlina, nie ma żadnych zainteresowań. Wraz z koleżanką t
Filmy na VOD; Seriale na VOD; My, dzieci z dworca Zoo. Wir Kinder vom Bahnhof Zoo. 2021 - 5,4 4 683 oceny. Cały ten seks online;
Książka „My, dzieci z dworca ZOO” daje prawdziwe spojrzenie na sprawę narkomanii, mimo że napisana ponad dwadzieścia lat temu, to wciąż zatrważająco aktualna. Niemiecka pozycja to utwór, który musi wstrząsnąć czytelnikiem. Niby wszystko jest dla nas oczywiste – każdy wie, że narkotyki uzależniają, wyniszczają organizm
. W 1978 r. osoby pogardliwie nazywane ćpunami dostały nową twarz młodziutkiej Niemki, 15-letniej Christiane Felscherinow, pochodzącej ze zwykłej rodziny należącej do klasy średniej. Wkrótce usłyszał o niej cały świat Dzięki sprzedaży książki "My, dzieci z dworca Zoo" Christiane do końca życia nie musi pracować, poleciała do Hollywood i imprezowała z największymi gwiazdami rocka. Ale jej historia nie ma happy endu takiego, jakiego spodziewali się czytelnicy — Nigdy nie chciałam odstawić narkotyków. Nie znałam nic innego. Postanowiłam żyć inaczej niż zwykli ludzie — wyznała jako dorosła osoba. Dzisiaj jest po 50., ma syna, wciąż jest uzależniona, także od alkoholu W 2013 r. Christiane wydała drugą książkę, ale nie powtórzyła ona sukcesu "My, dzieci z dworca Zoo". Dlaczego wciąż chcemy czytać o nastoletniej Christiane? Na to pytanie próbują odpowiedzieć twórcy najnowszego dokumentu Więcej podobnych tekstów na stronie głównej Onetu Na podstawie jej historii kręcone są filmy dokumentalne i fabularne, seriale, powstają także sztuki teatralne. Życie Christiane F. (właściwie Felscherinow) oficjalnie ma służyć jako przestroga, ale tak naprawdę wzbudza zainteresowanie dlatego, że jest inne, chwilami atrakcyjne, częściej jednak przerażające. Mimo wszystko wciąż fascynujące. A raczej było, bo Christiane dzisiaj to dojrzała kobieta, matka, zwyczajna śmiertelniczka, tyle że w szponach nałogu. Do tego po latach czynnego uzależnienia — schorowana. Jej druga książka "Życie mimo wszystko", wydana w 2013 r., nie odniosła już takiego sukcesu. Czytelnicy wolą żyć tym, co przeczytali w "My, dzieci z dworca Zoo". Do dzisiaj fenomen tej historii analizowany jest na przeróżne sposoby, a pierwsza książka Christiane wciąż dostępna jest na półkach księgarni, również w Polsce. Czemu wciąż chcemy wracać na berliński dworzec razem z nastoletnią Christiane? "Nie miał kto mi pomóc" O osobach uzależnionych od narkotyków mówiło się kiedyś tylko w sposób stygmatyzujący. Podobnie jak z chorobą alkoholową, ludzie woleli myśleć, że to tylko problem osób nieporadnych życiowo, biednych, będących na bakier z prawem. Świat "tych lepszych" uważał, że uzależnienia go nie dotyczą. Ale w 1978 r. osoby pogardliwie nazywane ćpunami dostały nową twarz. Twarz młodziutkiej Niemki, 15-letniej Christiane Felscherinow, pochodzącej ze zwykłej rodziny należącej do klasy średniej. Opisała ona swoje pierwsze doświadczenia z narkotykami w książce "My, dzieci z dworca Zoo". Zaczęło się dość niewinnie, od wyjść do klubów czy na koncerty, spotkań z nieco starszymi koleżankami i kolegami, z którymi popalała papierosy i haszysz, piła alkohol, odurzała się lekami. A skończyło się na tym, że zmuszona była do pracy seksualnej, aby mieć na kolejną "działkę" heroiny. Na dzień potrzebowała 100 marek. Berliński dworzec Zoo Wszystko stało się w krótkim czasie: zaczynała jako 12-latka, a w wieku 14 lat szukała klientów w pobliżu tytułowego dworca w Berlinie. Była tylko dzieckiem, chociaż mało kto ją tak postrzegał. — Nie wiem, co właściwie wtedy planowałam, bo miałam dopiero 15 lat. Nie miałam opieki terapeutycznej, nie miał mi kto pomóc. Nie miałam z kim porozmawiać. Musiałam to opowiedzieć — mówiła Christiane w jednym z wywiadów w 1986 r., tłumacząc, dlaczego postanowiła publicznie podzielić się swoimi doświadczeniami. Zobacz też: "Emmanuelle" rozbudził fantazje erotyczne. "Najdłuższa pieszczota kina" Christiane była samotna pośród "betonowej dżungli", jak opisuje się osiedle, na którym wówczas mieszkała z rodzicami, w dzielnicy Gropiusstadt. Młodzież praktycznie nie miała dokąd pójść ani co robić, wszędzie czuli się jak nieproszeni goście, w domach nudzili się lub wręcz dusili. A ich rodzice byli zajęci swoimi problemami. Od dzieci wymagali przede wszystkim posłuszeństwa. — pisała Christiane w książce. Nic więc dziwnego, że w krytycznym momencie szukała pomocy poza miastem, w okolicach Hamburga, gdzie do krewnych wysłała ją matka. Tam miała mieć najdłuższy detoks w swoim życiu, udało jej się też spisać wspomnienia. Ale Christiane wciąż wracała do nałogu. Nie zmieniło tego napisanie i wydanie książki. "Czy ktoś mógł przypuszczać, że dożyję 50 lat?" Dzięki sprzedaży książki Christine nigdy nie musiała się już martwić o pieniądze. A w 1981 r. wyszła ekranizacja "My, dzieci z dworca Zoo", która również do dzisiaj jest chętnie oglądana przez osoby zafascynowane życiem Christine. Ona sama weszła do świata VIP-ów, zaczęła imprezować z gwiazdami rocka, poznała Davida Bowiego i Billy Idola. Poleciała do Hollywood, gdzie chodziła po czerwonym dywanie, traktowano ją jak gwiazdę. Brzmi jak bajka? Tylko z pozoru. Christine nigdy nie przestała brać narkotyków, do czego przyznała się po latach. Nawet w okresach, w których próbowała zachować trzeźwość, nie potrafiła z nich całkowicie zrezygnować. Dziennikarze o niej nie zapominali i co jakiś czas sprawdzali, co u niej słychać, a to jej raczej nie pomagało. Znaleźli ją nawet w Grecji, gdzie zamieszkała na kilka lat. Wszyscy czekali na happy end, który nie nadchodził. Po "30" Christine zaczęła terapię metadonem i próbowała po raz kolejny poskładać swoje życie. W wieku 33 lat została matką, urodziła synka. Wcześniej nie zgadzała się na macierzyństwo, ciąże przerywała. Tym razem zrobiła wyjątek. Ale mimo że była od tej pory odpowiedzialna nie tylko za siebie, narkotyki wciąż były i są obecne w jej życiu. Jest też uzależniona od alkoholu. — powiedziała w jednym z wywiadów. Zobacz też: Bliźniaczki wywołały chaos na autostradzie. Najsłynniejszy przykład obłędu udzielonego To tylko część tego, co można przeczytać w drugiej książce Christiane F., którą napisała razem z dziennikarką Sonją Vukovic. "Życie mimo wszystko" to symboliczny tytuł. Bo Christine żyje pomimo uzależnień. Pomimo tego, że wszyscy dziwią się, że ta dziewczyna z "My, dzieci dworca Zoo" jeszcze nie umarła. Nie przedawkowała, nie zapiła się na śmierć, ale też nigdy nie miała "normalnego" życia: pracy, domu, rodziny. Foto: Hannelore Foerster / Stringer / Getty Images Christiane podczas promocji swojej książki w 2013 r. Chociaż druga książka Christiane sprzedawała się bardzo dobrze, zwłaszcza w Niemczech, nie powtórzyła już sukcesu pierwszej. Ludzie woleli czytać o jej dzieciństwie niemającym nic wspólnego ze światem dzieci, niż o życiu kolejnej dorosłej, która nigdy nie stanęła na nogi. Autodestrukcja w ramach buntu "My, dzieci z dworca Zoo. Historia Christiane F." to film dokumentalny, który miał premierę w 2021 r. Jego twórcy rozmawiają z ludźmi, którzy dorastali w tamtych czasach, nakładają fragmenty książki na archiwalne nagrania i z bliska przyglądają się losom samej Christiane. Próbują też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wciąż tak chętnie czytamy o nastolatce uzależnionej od heroiny. Jedną z teorii przedstawia streetworker Juri Schaffranek. — Pokolenie Christiane, w tym moje, to pokolenie dzieci, których rodzice przeżyli wojnę, przemilczeli jednak niektóre doświadczenia z tamtego okresu — mówi w dokumencie streetworker. Jak dodaje, nigdy nieprzepracowane traumy przeniosły się na całe rodziny. — dodaje. Christiane zaczęła żyć zupełnie inaczej, wbrew zasadom, przeciwko wszystkim, ale i też przeciwko sobie. Autodestrukcja była jej wyrazem buntu. Tak radziła sobie z poczuciem pustki, a to akurat w większym lub mniejszym stopniu zna każdy z nas. Film dokumentalny "My, dzieci z dworca Zoo. Historia Christiane F." można obejrzeć za darmo na platformie VOD
FilmChristiane F. - Wir Kinder vom Bahnhof Zoo19812 godz. 18 min. {"id":"30641","linkUrl":"/film/My%2C+dzieci+z+dworca+Zoo-1981-30641","alt":"My, dzieci z dworca Zoo","imgUrl":" Christiane i jej chłopak Detlef są uzależnieni od narkotyków. Oboje parają się prostytucją, aby zdobyć pieniądze na kolejną działkę. Więcej Mniej {"tv":"/film/My%2C+dzieci+z+dworca+Zoo-1981-30641/tv","cinema":"/film/My%2C+dzieci+z+dworca+Zoo-1981-30641/showtimes/_cityName_"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Wstrząsająca ekranizacja pamiętników Christiane F. 12-letnia Christiane, dorastająca w blokowiskach Berlina, nie ma żadnych zainteresowań. Wraz z koleżanką trafia do lokalu, gdzie kwitnie handel narkotykami. Tam poznaje niewiele starszego Detlefa, który jest uzależniony od heroiny. Dziewczyna zaczyna od wdychania białego proszku, z czasem sięga po strzykawkę. Coraz głębiej grzęźnie w nałogu, a gdy zaczyna brakować jej pieniędzy, zostaje / Maran Film / Popular Filmproduktion / Więcej...Christiane F. - Wir Kinder vom Bahnhof ZooZoo (alternatywna pisownia) Wielka Brytania Christiane F. Wielka Brytania Christiane F. USA We Children from Bahnhof Zoo USA Więcej...Christiane Felscherinow była konsultantką przy tym filmie, mimo to nie została uwzględniona w napisach końcowych. Większość statystów na dworcu Zoo, a także w klubie Sound zagrali prawdziwi narkomani, prostytutki i zwyrodnialcy, zebrani przez twórców wyłącznie na potrzeby filmu. 12-letnia Christiane po rozwodzie rodziców mieszka z siostrą Sabine i matką w niewielkim mieszkanku w Gropiusstadt - ogromnym, szarym blokowisku Berlina Zachodniego. Znudzona i zmęczona dotychczasowym życiem, wieczorami pożycza od matki szpilki i spaceruje po ulicach miasta, marząc o wyprawie do "Soundu" - najnowocześniejszej wówczas dyskotece ... więcejzdaniem społeczności pomocna w: 87%Już na wstępie nie będę ukrywała, że film "My, dzieci z dworca Zoo" niestety mnie rozczarował. Muszę przyznać, że chcąc zekranizować książkę opowiadającą o losach nastoletniej Christiane, reżyser filmu - Uli Edel miał ogromne pole do popisu, bowiem lektura jest niesamowicie wciągająca, a przede wszystkim zaskakująca. Zawsze z żalem oglądam filmy, w ... więcejzdaniem społeczności pomocna w: 48% Może to wina tego, w jakich czasach powstawał film, ale moim zdaniem jest okropnie niedopracowany i nieprzemyślany. Książka miała niesamowity klimat, za to film zbyt szybko przeskakuje od jednego etapu do drugiego. Przeczytałam książkę, filmu jeszcze nie obejrzałam ale przez całą książkę nie mogłam po prostu pojąć jak można być tak głupim jak główna bohaterka. Przecież zanim wzięła heroinę to doskonale wiedziała, że ludzie, którzy ją biorą bardzo szybko kończą na samym ... więcej Otóż nic podobnego. Requiem dla snu było zmyśloną historyjką podrasowaną dobrą techniką kręcenia scen i przejmującą muzyką w celu przestrogi przed braniem narkotyków i ukazania niektórych życiowych tendencji w środowisku USA. Aby owa przestroga nabrała bardziej ... więcej Ogółem film był do przeżycia, osobiście oceniłam go na 'dobry'. Jednak to zakończenie było takie nagłe, niespodziewane, że szok. Ominęli naprawdę baardzo dużo, czas tracili za bardzo na pokazywanie miasta, na początku jazdę pociągiem i pokazywaniem właściwie otoczenia i sam ... więcej Ten film pokazuje praktycznie wszystkie konsekwencje związane z zażywaniem heroiny i należy mu się szczególny szacunek za to że był taki właśnie "realistyczny".
Filmy My, dzieci z dworca ZOO Ocena ogólna: Wyraźnie niebezpieczny albo dwuznaczny (-1) Tytuł oryginalnyChristiane F. - Wir Kinder vom Bahnhof ZooData premiery (świat)2 kwietnia 1981Rok produkcji1981GatunekDramatCzas trwania138 minutReżyseriaUli EdelScenariuszKai Hermann, Horst RieckObsadaNatja Brunckhorst, Thomas Haustein, Jens Kuphal, Rainer Woelk, Jan Georg Effler, Christiane Reichelt, David BowieKrajRFN BrakNiewieleUmiarkowanieDużoBardzo dużo Nieprzyzwoity językPrzemoc / GrozaSeksNagość / NieskromnośćWątki antychrześcijańskieFałszywe doktryny Film jest ekranizacją „kultowej” książki będącej zapisem rozmów dwóch dziennikarzy niemieckiego „Sterna” z nastoletnią narkomanką – Christiane F. Autorzy tego filmowego dramatu również starali się do pewnego stopnia zachować paradokumentalny charakter opowieści. Główna bohaterka historii trzynastoletnia Christiane to dziewczynka z blokowiska w Berlinie Zachodnim, dorastająca w drugiej połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Wychowuje się ona w rozbitej rodzinie, z często nieobecną matką, a także siostrą, która to postanawia przeprowadzić się jednak do ojca, chociaż, jak się dowiadujemy, nie był on wcześniej dobry dla żony i córek. Matka poza pracą poświęca też sporo uwagi swojemu „chłopakowi”, co niezbyt podoba się córkom. Christiane spędza czas po szkole głównie z rówieśnikami. Pewnego dnia wraz z koleżanką trafia do klubu muzycznego, w którym kwitnie handel narkotykami. Do tego miejsca często zagląda też niewiele starszy od głównej bohaterki Detlef, uzależniony już od heroiny i trudniący się prostytucją. Christiane zakochuje się w nim z wzajemnością i wkrótce zostają oni parą. Środowisko i zwyczaje chłopaka szybko stają się bliskie dziewczynie, mimo że na początku znajomości oboje młodzi zarzekali się, że będzie inaczej. Nastolatka również uzależnia się od narkotyków, kradnie i prostytuuje się na osławionym Dworcu ZOO, by zdobyć pieniądze na kolejną działkę. Dalsza część filmu jest więc zapisem pogłębiającego się uzależnienia oraz prób zerwania z nałogiem tak samej Christiane, jak i innych młodych ludzi z jej otoczenia. Co do zasadniczego przesłania i celu film ten można pochwalić, gdyż, jak się zdaje, jego twórcy starali się zrobić obraz, który pokazywałby wszelkie tragiczne czy odstręczające skutki zażywania twardych narkotyków (tu konkretnie heroiny). W ten sposób próbując, prawdopodobnie, ustrzec zwłaszcza młodych widzów przed wejściem na podobną drogę. Trzeba przyznać, że obraz różnych rzeczywistych skutków uzależnienia jest tu na tyle odpychający, że może rzeczywiście działać jako straszak. Dobrze ukazany jest też mechanizm, przez który główna bohaterka dostaje się w szpony nałogu. To jak najpierw w swoim dorastaniu zostaje ona zostawiona praktycznie samopas, przez co naturalnym wzorcem zachowań staje się dla niej grupa rówieśnicza, a później dalsze etapy, na których coraz szybciej przekracza granice, które wcześniej wydawały się jej nie do przekroczenia. W filmie tym jest zwłaszcza dobrze pokazane, jak człowiek staje się niewolnikiem swoim nałogów, w związku z czym musi służyć swojemu „panu” i robić dla niego wszystko. Oczywiście nie jest to niewola absolutna i nawet bardzo uzależniona osoba zachowuje jakieś resztki wolnej woli, dzięki której może zdecydować się na przetrwanie odwyku, co też jest mocno pokazane w tym obrazie. Na przykładzie relacji Christiane i Detlefa pokazuje też, dlaczego rodzice powinni strzec swoje dzieci przed niewłaściwymi znajomościami. Historia ta bowiem ilustruje, że w przypadku niedojrzałych osób, bardziej zdemoralizowana będzie ciężarem swoich grzechów pociągać ze sobą na dno tę „lżejszą”. To zagrożenie podkreśla jeszcze fakt, że Detlef nie ma wobec Christiane złych intencji, bynajmniej nie planuje wciągać ją w nałóg, czy zachęcać do prostytucji. Chłopak ten z początku wierzy, że Christiane może być jego dziewczyną, jednocześnie nie biorąc narkotyków i trzymając się z dala od osławionego Dworca ZOO. Dlaczego zatem pomimo tych ewidentnych zalet oceniamy film jednak jako wyraźnie niebezpieczny? Otóż w ukazywaniu pewnych nieprawości przekracza on bezpieczne granice, przez co może pobudzać niezdrową ciekawość, zwłaszcza u młodych ludzi. Chodzi tu głównie o problem nastoletniej prostytucji. Młodzi bohaterowie rozmawiają tutaj bowiem bez ogródek o różnych perwersyjnych zachciankach swoich „klientów” (zwłaszcza dotyczy to stosunków młodych chłopców z dojrzałymi mężczyznami). Zdecydowanie też przekracza granice scena, w której Christiane słucha odgłosów współżycia swojego chłopaka z „klientem”, a kiedy, nie mogąc tego wytrzymać, wpada do pokoju owego mężczyzny, to oczom widza ukazuje się spora ilość obrazów na ścianach o charakterze sodomickim (obrazy te są co najmniej na pograniczu pornografii). Przesadnie naturalistyczna zdaje się też scena, w której czternastoletnia dziewczyna chłoszcze (w kontekście erotycznym) dorosłego mężczyznę. Nadmierna obrazowość w sferze seksualnej człowieka, która to powinna być rzeczą raczej intymną i zakrytą dla oczu postronnych jest sama w sobie niepotrzebna, a tu tym bardziej szkodliwa, że na dodatek łączy się z różnymi perwersjami. A jak ostrzega Słowo Boże: Nie łudźcie się. Złe rozmowy psują dobre obyczaje. (1 Kor. 15:33). Niestety nie brak tu i złych rozmów i pewnych złych obrazów, które mogą zostać w pamięci. Inną poważną wadą filmu jest to, że samo przedmałżeńskie pożycie zakochanych nastolatków pokazuje raczej jako coś pozytywnego. Jako coś, co raczej należy do jaśniejszych stron tej historii i gdyby nie cała otoczka narkomanii i jej różnych skutków, pewnie byłoby samo w sobie naturalnym i pięknym wyrazem ich miłości. A zatem obraz ten zdaje się pozytywnie ukazywać przedwczesny seks młodych ludzi, którzy na dodatek do zawarcia małżeństwa zupełnie dojrzali nie są, nawet gdyby pozwalało im na to prawo. Tak więc, mimo pozytywnego potencjału i przesłania filmu, zdaje się, że widz, zwłaszcza młody, może odnieść więcej szkody z jego obejrzenia niż pożytku. Marzena Salwowska 23 czerwca 2021 17:31
Sklep Książki Literatura piękna obca My, dzieci z dworca Zoo (okładka miękka, Wszystkie formaty i wydania (3): Cena: Oferta : 22,43 zł Opis Opis Szokująca relacja Christiane F., piętnastoletniej narkomanki z Berlina Zachodniego. Dziewczyna chciała, aby z zapisu magnetofonowego jej rozmów z dziennikarzami powstała ta książka, gdyż jak niemal wszyscy narkomani odczuwała przemożną chęć przełamania wstydliwej zmowy milczenia wokół plagi tego nałogu wśród dorastającej młodzieży. Załączone wypowiedzi matki Christiane oraz innych osób, z którymi się kontaktowała, mają służyć rozszerzeniu perspektywy i pomóc głębiej zrozumieć istotę problemu narkomanii. Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: My, dzieci z dworca Zoo Autor: Christiane F. Tłumaczenie: Turczyn Ryszard Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry Język wydania: polski Język oryginału: niemiecki Liczba stron: 224 Numer wydania: II Data premiery: 2011-05-20 Rok wydania: 2011 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 205 x 10 x 145 Indeks: 68071202 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
OPIS This movie portrays the drug scene in Berlin in the 70s, following tape recordings of Christiane F. 14 years old Christiane lives with her mother and little sister in a typical multi-storey apartment building in Berlin. She's fascinated by the 'Sound', a new disco with most modern equipment. Although she's legally too young, she asks a friend to take her. There she meets Detlef, who's in a clique where everybody's on drugs. Step by step she gets drawn deeper into the scene.
dzieci z dworca zoo cały film